26-27 maj 2018 Triatlon Sieraków

0

Dr Adrian Błasiak w dniach 26 i 27 maja 2018r wystartował w Triatlonie Sieraków 2018.

Triathlon to wszechstronna dyscyplina sportowa będąca kombinacją pływania, kolarstwa i biegania. Zawodnik kolejno płynie, jedzie na rowerze i biegnie, a czas końcowy obejmuje również zmianę stroju i sprzętu sportowego.

Zapraszam do zapoznania się z relacją Dr Adriana Błasiaka.

Panie Doktorze granulujemy ducha walki i wyniku.

Mens sana in corpore sano –  W zdrowym ciele zdrowy duch !

Zgodnie z tytułową maksymą z początkiem tegorocznej wiosny zintensyfikowałem przygotowania do tegorocznej edycji triathlonu w Sierakowie. Ta przepięknie usytuowana miejscowość nad Wartą, na skraju Puszczy Noteckiej i Pojezierza Poznańskiego każdego roku, na 3 dni, staje się królestwem triatlonistów. W 2018r. na trzech dystansach wystartowało ponad 1700 zawodników i zawodniczek. Pagórkowata trasa rowerowa oraz terenowa, piaszczysta trasa biegowa, z niemałymi podbiegami, nie należą do najłatwiejszych technicznie. Malownicze położenie i wrażenia estetyczne kompensowały po części trudy rywalizacji. Moim celem było ukończenie po raz pierwszy trasy tzw. połówki, czyli połowy dystansu pełnego ironman’a co oznacza, ni mniej ni więcej tylko przepłynięcie 1,9 km w tym przypadku w Jeziorze Jaroszewskim, przejechanie rowerem 90 km oraz przebiegniecie półmaratonu czyli 21 km. Przygotowania przedstartowe były solidne, acz pozostawiły lekki niedosyt, w głównej mierze z powodu niewystarczającej ilości czasu na treningi. Niemniej jednak moja wola walki niezmiennie utrzymywała się na najwyższym poziomie. Pogoda tej wiosny, przypominającej raczej upalne lato, rozpieszczała kibiców, lecz nie oszczędzała zawodników. Upał, nieodczuwalny podczas jazdy na rowerze, mocno dał się we znaki podczas biegu, który choć w wie szóści przebiegał zacienionymi leśnymi ścieżkami, to jednak brak najmniejszej bryzy powodował, że chłód na trasie stał się rzeczą pożądaną przez większość startujących. Po niespełna sześciu godzinach udało mi się w końcu dotrzeć na metę, choć po sporym kryzysie podczas biegu. Na szczęście duch rywalizacji zwyciężył! Zrealizować dwa założenia: ukończenie wyścigu i zejście poniżej sześciu godzin, co uznaję za nie mały sukces. Oficjalny czas to 5:56:31. Życiówka !!! Zwłaszcza, że to pierwszy start! Wysiłek ogromny, ale satysfakcja gwarantowana, a dodatkowo niezapomniana atmosfera święta sportowego, tłumy kibiców i gorący doping rodziny.

 

 

 

 

 

Przekaż dalej

O autorze

Redaktor naczelna

Administracja serwisem iOrtopedia.pl

Skomentuj